piątek, 30 września 2011

O filozofii i o wszystkim. Mój system i Palikotomania

Mój system jest prosty. Kluczem: 'zahamowania'. Istnieje zło, jak i dobro. - W sensie zrównoważonym, spajającym 3 podstawowe wymiary: egzystencjalny (w tym dla chętnych dodatkowo eschatologiczny = pierwotnej obecności, podstawy natury, nirwany, etc.), moralny oraz epistemologiczny (odnoszący się do poznania), nie kładzie nacisku tylko na jeden z tych aspektów w odróżnieniu od zdewaluowanej już maniery krótkowzrocznych i mało wymagających tradycjonalistów.

Złem jest wszystko, co prowadzi do zahamowań człowieka (na wszystkich piętrach jego doświadczenia i realizacji) i sprawia, że się 'zatrzymał', nie rozwija się przez wzgląd na coś lub na kogoś. Dobrem, jest oczywiście wszystko to, co do zahamowań nie prowadzi oraz od nich uwalnia (wiedza, świadomość, uważność).

Co od zahamowań może uwolnić? A co do zahamowań się przyczynia? Niekiedy, brak pewnych zahamowań w jednym prowadzi do zahamowań w czym innym, następnie w nich człowiek osiada, rodzi się wnim poczucie braku szczęścia, i odwrotnie: różne zahamowania nie prowadzą do niczego innego jak do zahamowań właśnie, i człowiek może w nich osiąść.

Hamulce mogą, prawem względności, zarówno szkodzić, jak i sprzyjać. Problem w tym, że ludzie których od niemowlęctwa karmiono hamującą papką 'świętych' i nienaruszalnych przekonań, niesprawdzalnych twierdzeń (jakże to możliwe by ten pokarm dzisiaj nie okazał się trucizną?), mają zbyt mało wyobraźni i siły, aby podjąć próbę życia bez nich i niejako wbrew nim. Autorytety, systemy kształtujące wzorce zachowań (wzorce poprawne i zgodne z oczekiwaniami władzy, jak i rzeczonych autorytetów), nie wspominając o podtrzymujących je i operujących w sztywnych ramach światopoglądowych  - infantylno-poważniackich mediach współczesnych, działają jak zaprogramowane systemy operacyjne powielające i podtrzymujące sztywne, powszechnie obowiązujące formy zahamowań. Z drugiej strony następuje reakcja przegrzania i stare wzorce myślowe i zachowań zastępują nowe - jeszcze głupsze lub co najmniej tak głupie, jak poprzednie. Dlatego będę głosował na Palikota, hehe! Wiem, że ten facet, nie pogubił się jak inni, wyszedł albo wybiegł absolutnie poza ramki dualnego schematu: poprawne - niepoprawne, ale jeszcze gorsze, nie dając szansy zbyt wielu w tym szlachetnym wyścigu. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz