1. Niech fregaty tańczą
Niech fregaty tańczą na niebie,
Przybywając z góry, niosą odnowienie.
Niech przybędą z okrzykiem radości,
Ze słońcem na piersi, z jutrzenki promieniem.
Niech wiatry jedynej przestrzeni
Ześlą je nam ku pociesze,
Ku odnowieniu więzów braterstwa,
Co porzuciliśmy, grzebiąc je w niezliczonych troskach
I w zapomnieniu.
Niech teraz, patrząc na nie jako prawdziwych Duti
Królestwa samej przejżystości natury
Tego, co jest,
Śpiewają ich pieśń o pocieszeniu,
O końcu trosk i nieszczęść,
O trwaniu bezkresnym, łagodnym
Niezmąconej czystej obecności.
- Niech się ona nam ziści
- Niech nam się urzeczywistni.
Fregaty i mewy też wszystkie
Kołują jako zwiastuny przeznaczenia i losu,
Rozrzucają dla nas ziarna obecności
- ziarna bezcenne, z wysokich pięter Nieba.
Znając ich smak, dzielą się z nami,
Zapraszają do wspólnej biesiady.
2. kruk samotny bez
Kruk samotny bez głowy,
Co bezpiecznie wtula się w korzuch piór gęstoczarny,
i zamarł, jest jak gałąź lub kamień,
jest trwaniem i niczym więcej.
Umiejętnie współgra ten bezruch i pejzarz zimowy, martwy…
Ptak niepodobny do ptaków,
co stracił dawno swą głowę pod kołnierzem z piór
i zapadł się, przysnął
jest prawdziwym hardcorem…
Od tej pory niech nikt nie waży się
Wypowiadać tego słowa bez odpowiedniej przyczyny.
Hardcorem, zaiste, jest kruk samotny zimowy wrośnięty w gałąź
i nie bardziej obecny, i nie mniej obecny niż gałąź,
który jest gałęzią,
i śniegiem
oraz bezdechem
ten medytator
jest prawdziwym hardcorem
piątek, 31 grudnia 2010
czwartek, 30 grudnia 2010
Praktyki światła: joga, szamanizm i dzogczen – wielka doskonałość.
Zainteresowani medytacją i poglądem dzogczen i nie tylko mają świadomość, że ostateczną formą praktyki, tajemną, jest thogal, znane jako przewyższenie najwyższego, przez co osiąga się jedną z najwyższych form urzeczywistnienia - ciało tęczy. Jest to praktyka światła, w której ogólnie rzecz biorąc, wykorzystuje się naturalne światło słoneczne i jego właściwości. Jedna z niewielu pozycji książkowych na ten temat, autorstwa 17- wiecznego tybetańskiego mistrza Tsele Natsok Rangdrol, posiada znamienny tytuł: „Życiodajna siła Słońca”, znana także jako „Krąg Słońca”.
1. Geneza głównych praktyk słońca: surya jogi i thogal (dzogczen – wielkiej doskonałości)
Nasuwa się zaraz przypuszczenie, że ezoteryczne praktyki sześciu lamp 1 mogą mieć pewien związek z pradawną Suryayogą, yogą Słońca, która jest zapewne starsza od thogal, jeśli wiązać thogal bezpośrednio z przekazem Garaba Dordże, który żył w III wieku p.n.e. Ciekawym i ważnym faktem jest miejsce pochodzenia Garaba Dordże. Był nim niewielki kraj położony w północno-zachodniej części Indii zwany, nomen omen, Ogjen. Sam Garab w tamtejszym zbliżonym do sanskrytu języku, nosił imię Praharśa Wadżra – Radosny/a Wadżra. Kierując się nie tylko samym skojarzeniem fonetycznym, lecz podnosząc wspólność kulturową ludów indoeuropejskich, do których zaliczają się również narody słowiańskie, wyraz ‘ogjen’ do złudzenia przypomina nasz polski wyraz ‘ogień’ oraz sanskrycki ‘agni’ – ogień, a także, zdaje się, dawnosłowiański „ogoni”. 2 To by wskazywało na kontekst kulturowy tych praktyk, historyczne podłoże, choć zgodnie z tradycją wtajemniczenie Praharśa Wadżry ma charakter bezpośredni, jest zapoczątkowaniem linii i nie ma nikogo, kto mu nauki te wcześniej przekazał.
Geneza Suryayogi, czy jej form pierwotnych, jest zapewne tak odległa, jak początki ludzkiej aktywności w sferze sacrum, które wyznacza obecność Słońca na niebie oraz wskrzeszenie ognia. Czasem zalicza się ją do sanatanadharmy, czyli odwiecznej wiedzy i praktyki, którą przekazuje człowiekowi bezpośrednio Słońce, zajmujące szczególną pozycję w hierarhii stworzenia, żeby nie rzec językiem Gurdżijewa, w promieniu stworzenia i ewolucji. Alternatywą dla tego z grubsza nakreślonego tła powstania właściwej i szczytowej metody dzogczen, owianej do dzisiaj wielką tajmnicą, jest stare bon-po, ludyczna forma pierwotnej religii mieszkańców Tybetu o charakterze szamanistycznym, skoncentrowana na idei słonecznej. Nie zagłębiając się w te przypuszczalne i prawdopodobne historycznoreligijne paralele sąsiadujących, bądź co bądź, tradycji, uwagę moją zwrócił inny rodzaj podobieństwa. Podobieństwa między mądrością kontemplacji dzogczen, a zasadniczym poglądem szamanizmu peruwiańskiego, rodem z Machu Picchu i tamtejszej świątyni Słońca. Według żyjącego współcześnie praktykującego szamana Don Victora Estrada 3 „wszystkie formy natury są Mistrzem”. Ta prawda i założenie jest uchwyceniem bardzo ważnej idei, od której wychodzą różne działania i praktyki kontemplacyjne szamanizmu. W tym świetle rozumieć należy związek człowieka ze światem roślin, zwierząt i materii nieożywionej. Jest to pogląd niedualistyczny charakterystycny dla yogi i dzogczen, który łączy mądrość przejawionej natury w jej różnorodności form z mądrością poznania, że nie zależnie od rodzaju przejawień, niezależnie od form jakie życie przybiera, wszelkie formy są przejawem Absolutu. Konkluzją tymczasową tego jest zauważenie roli jaką odgrywało i nadal odgrywa sun gazing, czyli wpatrywanie się w słońce. Słońce, stanowiąc najwyższą i najdoskonalszą emanację Jedynego w świecie materialnym, naturalnie stanowi ‘najwyższą’ formę przyswajania Jego właściwości, stąd nie trudno zrozumieć rolę rytuałów i technik nie tylko słonecznych, ale i tych związanych z ogniem takich, jak agnihotra, fire gazing, itp. Medytując na określonym obiekcie, asymilujemy się do niego, zgodnie z poglądem Jnanasankalini Tantry, że:”Stajesz się formą, na której medytujesz”, osiągasz formę, do której się asymilujesz, „dlatego za wszelką cenę medytuj na bezforemnym”. Może, jeśli sobie uświadamiasz konsekwencje swoich działań, trwając świadomie w poglądzie, że „wszystkie formy są Mistrzem” tak bliskim również duchowi dzogczen, skupiając uwagę i energię na ogniu, przyswajasz w sposób bezpośredni jego właściwości: jasność, przenikliwość, przejżystość i energię oraz wszystkie te jakości, które stanowią samą esencję życia, a więc z formą, jako niższej rangi produktem czy wytworem nie mają związku. Owszem, jasność energi światła posiada niezgłębione właściwości, asymilując się do nich i stopniowo przekształcając swoją cielesno-psychiczną powłokę (sanskr. kaja, ciało) w esenscjonalne składniki światła (wg. dzogczen jest ich 5, tak jak 5 kolorów tęczy, czyli sambhogakaya – ciało bogactwa esencjonalnych elementów [światła]) 4, można bardzo szybko i w znacznym stopniu wznieść swój poziom istnienia na poziom poza samsarą.
2. Nowy wymiar celibatu (kadag) – czystości jako warunku oświecenia i podstawy praktyki ze światłem
Istnieją, oczywiście, dodatkowe i konieczne warunki jakie należy spełnić. Gdy chodzi o dzogczen jego obraz nie może być pełny, gdy się pominie tregczie (trekczo), a w zasadzie kadag trekcho, które oznacza „przecięcie” poprzez utrzymanie i zachowanie czystości, co odnosi się do stanu kontemplacji, a co tutaj osiąga jakąś szczególną i techniczną niemal wartość, jest podstawowym założeniem, od którego przyswojenia zależy, czego nauczyciele dzogczen są świadomi, sukces na ścieżce. Tutaj, przywołany zostaje tak często wypierany ze świadomości współczesnej celibat, który w istocie, jako niekoniecznie jednoznacznie tylko fizyczne zrzeczenie się (odcięcie) czerpania przyjemności z pewnych określonych doznań zmysłowych, ale prawdziwe i całkowite odcięcie wpływów zmysłowej natury na własną świadomość zwiększa gwarancję nienaruszalności czystego naturalnego stanu. Otóż, ten szczególnie subtelny wysublimowany stan wymaga zastosowania odcięcia i to w sposób zwielokrotniony. Tak i w nierozumianym często celibacie (przez powierzchowność opinii w kontekście katolickiego chrześcijaństwa), jego sens zasadza się na długotrwałej pracy nad nienaruszalnością intencji tak, by nie przesłaniać przedmiotu kontemplacji oraz zapewnić płynność przebiegów energetycznych w relacji Bóg - człowiek. Przy czym, prawdziwa natura celibatu w rozumieniu dzogczen, skupia się w swojej metodzie na sferze psychicznej - intencji, a nawet intuicji. Chodzi o to, by nie dopuścić do zakłóceń kontemplacyjnej natury, poprzez uświadomienie, że dążenie do doskonalenia tej zdolności, i doskonałości jako takiej, wymaga całkowitego przecięcia wszelkich uwarunkowań, a więc także tych zakłóceń, które niewątpliwie wystąpią jako produkt uboczny skomasowanej, w postaci wartkiego prądu, kontemplacji. Oczywiście, naświetlenie to, które z praktycznego punktu widzenia, jak i czysto też teoretycznego, jest nieodzowne, jest rezultatem mojego konkretnego doświadczenia. Mógłbym więcej o tym napisać. Myślę, że pole tej praktyki jest szczególnie cenne nie tylko dla samych zainteresowanych dzogczen, buddyzmem czy yogą, lecz składa się na wspólne doświadczenie duchowości rozumianej jako praca nad samodoskonaleniem siebie i jako takie może i powinno być wykorzystane do badań o szerszym zasięgu. Sądzę, że z tych doświadczeń mogą czerpać zwolennicy różnych duchowych kierunków.
Ostatnia uwaga odnośnie przecięcia. W dzogczen (doskonałości) dużo ważniejsze jest zachowanie intencji, niż sam akt i działanie. Umysł decyduje o kierunku realizacji. Jest to na pewnym planie grą, w której wyższa jaźń wystawia ego na szereg prób, raz łatwych, raz trudnych (skala ich trudności rośnie miarowo), lecz powtórzę, że doznanie przyjemności zmysłowej samo w sobie nie jest złe, lecz decydujące są okoliczności jakie sprawiają skonsumowanie owocu. W dzogczen owocem i to nad wyraz 'smacznym', mającym związek z silnymi przeżyciami psycho-fizycznymi, emocjonalnymi jest sambhogakaja – bogactwo wizji i doświadczeń. W tym się zaznacza ta szczególna niepowtarzalna cecha podejścia dzogczen, że choć stosując jednak wyrzeczenie tak, jak je stosuje (jako przecięcie w i do czystości), nie staje się niewolnikiem tej koncepcji, ponieważ gdyby tak miało być, zaprzeczyłoby sobie samemu. Wtenczas nie moglibyśmy rozważać tu i teraz o dzogczen, stracilibyśmy je z pola widzenia. Dlatego dzogczen ma w sobie tyle nieprzepartego uroku, bo nie da się o nim powiedzieć wszystkiego, on sam wymyka się definicji, bo jest zawsze o krok przed wszelkim konceptualizowaniem, bo nic nie jest w stanie oddać czy przewyższyć stanu czystej kontemplowanej wiedzy, jeśli ten stan się pojawia.
3. Dalsze pobieżne rozrysowanie związków tradyji solarnych
Jakkolwiek, techniki i ryty słoneczne oraz ognia mają esencjonalne znaczenie dla szeregu duchowych tradycji, w tym szczególnie dla braminizmu, yogi, szamanizmu i dzogczen (thogal), ważne jest by nie stracić poczucia pewnej hierarhii i równowagi. Systemy yogi, jak i dzogczen, które jest yogą w istocie o zabarwieniu szamańskim (pierwotną formą dzogczen był ludyczny bon-po, którego symbolem jest solarny symbol swastyki), kładą nacisk na całościowy, komplementarny rozwój jednostki we wszystkich aspektach (dzogczen wymienia ciało, energię i umysł). Jeśli dzogczen praktykuje yantra yogę do złudenia przypominającą indyjską hathayogę, to niektóre praktyki suryayogi, jak choćby te w wydaniu Yogendry Gurunath Siddhanath 5, są osadzone w szerszym kontekście gestów rytualnych zwanych mudrami. Surya joga jest w zasadzie formą, być może esencjonalną, kriya yogi, która stanowi szerokie zaplecze lecznicze, złożone z szeregu form metod, które mają na celu wspomagać i balansować wszystkie aspekty życia ludzkiego. Techniki te słyną ze swojej skuteczności i posiadają wielu zwolenników. Natomiast, intrygująca jest geneza tych technik. Ponad wszelką wątpliwość nie da się jej precyzyjnie określić, mówi się o 3000 lat przed Chr. Wydaje się, że techniki te ewoluowały stopniowo, natomiast ich specyfika osadzająca się na elemencie samouzdrowienia, pozwala je łączyć w bliskiej relacji do leczniczych technik szamańskich, o których już tak dużo i genialnie napisał Eliade 6, i określić je jako bardziej rozwiniętą wysublimowaną formę szamanizmu. Nie rozpisując się za wiele na ten temat, można uznać kriya yogę za wyższą uwewnętrznioną formę szamanizmu, jeśli za taki uznamy dążanie do uleczenia i umożliwienia nawiązania konatku człowieka z jego wewnętrznym bóstwem, w efekcie czego osiąga on oświecenie. W tym świetle dostatecznie jasno wydają się rysować związki między ezoterycznymi naukami dzogczen, kriya yogi, agni yogi, czy dużo prostszą surya yogą, a historycznie najstarszą formą ludzkiej działalności w sferze sacrum – szamanizmem.
-----------------
1. http://en.wikipedia.org/wiki/Dzogchen
2 Związki te i inne opisał znany wąskim kręgom znawca braminizmu wedyjskiego, Adam
Wojtanek, m.in. w: „Związki jogi i kultów Dawnych Słowian”, Warszawa, 1999.
3 http://www.healingspirit.com/journal/peru-quest/
4 Namkhai Norbu: "Kryształ i ścieżka światła. Sutra, tantra i dzogczen", Wyd. "A", Kraków 2001, .
5 http://hamsayoga.org/siddhanath-surya-yoga
6 Mircea Eliade: "Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy", wyd. PWN, Warszawa 1994.
1. Geneza głównych praktyk słońca: surya jogi i thogal (dzogczen – wielkiej doskonałości)
Nasuwa się zaraz przypuszczenie, że ezoteryczne praktyki sześciu lamp 1 mogą mieć pewien związek z pradawną Suryayogą, yogą Słońca, która jest zapewne starsza od thogal, jeśli wiązać thogal bezpośrednio z przekazem Garaba Dordże, który żył w III wieku p.n.e. Ciekawym i ważnym faktem jest miejsce pochodzenia Garaba Dordże. Był nim niewielki kraj położony w północno-zachodniej części Indii zwany, nomen omen, Ogjen. Sam Garab w tamtejszym zbliżonym do sanskrytu języku, nosił imię Praharśa Wadżra – Radosny/a Wadżra. Kierując się nie tylko samym skojarzeniem fonetycznym, lecz podnosząc wspólność kulturową ludów indoeuropejskich, do których zaliczają się również narody słowiańskie, wyraz ‘ogjen’ do złudzenia przypomina nasz polski wyraz ‘ogień’ oraz sanskrycki ‘agni’ – ogień, a także, zdaje się, dawnosłowiański „ogoni”. 2 To by wskazywało na kontekst kulturowy tych praktyk, historyczne podłoże, choć zgodnie z tradycją wtajemniczenie Praharśa Wadżry ma charakter bezpośredni, jest zapoczątkowaniem linii i nie ma nikogo, kto mu nauki te wcześniej przekazał.
Geneza Suryayogi, czy jej form pierwotnych, jest zapewne tak odległa, jak początki ludzkiej aktywności w sferze sacrum, które wyznacza obecność Słońca na niebie oraz wskrzeszenie ognia. Czasem zalicza się ją do sanatanadharmy, czyli odwiecznej wiedzy i praktyki, którą przekazuje człowiekowi bezpośrednio Słońce, zajmujące szczególną pozycję w hierarhii stworzenia, żeby nie rzec językiem Gurdżijewa, w promieniu stworzenia i ewolucji. Alternatywą dla tego z grubsza nakreślonego tła powstania właściwej i szczytowej metody dzogczen, owianej do dzisiaj wielką tajmnicą, jest stare bon-po, ludyczna forma pierwotnej religii mieszkańców Tybetu o charakterze szamanistycznym, skoncentrowana na idei słonecznej. Nie zagłębiając się w te przypuszczalne i prawdopodobne historycznoreligijne paralele sąsiadujących, bądź co bądź, tradycji, uwagę moją zwrócił inny rodzaj podobieństwa. Podobieństwa między mądrością kontemplacji dzogczen, a zasadniczym poglądem szamanizmu peruwiańskiego, rodem z Machu Picchu i tamtejszej świątyni Słońca. Według żyjącego współcześnie praktykującego szamana Don Victora Estrada 3 „wszystkie formy natury są Mistrzem”. Ta prawda i założenie jest uchwyceniem bardzo ważnej idei, od której wychodzą różne działania i praktyki kontemplacyjne szamanizmu. W tym świetle rozumieć należy związek człowieka ze światem roślin, zwierząt i materii nieożywionej. Jest to pogląd niedualistyczny charakterystycny dla yogi i dzogczen, który łączy mądrość przejawionej natury w jej różnorodności form z mądrością poznania, że nie zależnie od rodzaju przejawień, niezależnie od form jakie życie przybiera, wszelkie formy są przejawem Absolutu. Konkluzją tymczasową tego jest zauważenie roli jaką odgrywało i nadal odgrywa sun gazing, czyli wpatrywanie się w słońce. Słońce, stanowiąc najwyższą i najdoskonalszą emanację Jedynego w świecie materialnym, naturalnie stanowi ‘najwyższą’ formę przyswajania Jego właściwości, stąd nie trudno zrozumieć rolę rytuałów i technik nie tylko słonecznych, ale i tych związanych z ogniem takich, jak agnihotra, fire gazing, itp. Medytując na określonym obiekcie, asymilujemy się do niego, zgodnie z poglądem Jnanasankalini Tantry, że:”Stajesz się formą, na której medytujesz”, osiągasz formę, do której się asymilujesz, „dlatego za wszelką cenę medytuj na bezforemnym”. Może, jeśli sobie uświadamiasz konsekwencje swoich działań, trwając świadomie w poglądzie, że „wszystkie formy są Mistrzem” tak bliskim również duchowi dzogczen, skupiając uwagę i energię na ogniu, przyswajasz w sposób bezpośredni jego właściwości: jasność, przenikliwość, przejżystość i energię oraz wszystkie te jakości, które stanowią samą esencję życia, a więc z formą, jako niższej rangi produktem czy wytworem nie mają związku. Owszem, jasność energi światła posiada niezgłębione właściwości, asymilując się do nich i stopniowo przekształcając swoją cielesno-psychiczną powłokę (sanskr. kaja, ciało) w esenscjonalne składniki światła (wg. dzogczen jest ich 5, tak jak 5 kolorów tęczy, czyli sambhogakaya – ciało bogactwa esencjonalnych elementów [światła]) 4, można bardzo szybko i w znacznym stopniu wznieść swój poziom istnienia na poziom poza samsarą.
2. Nowy wymiar celibatu (kadag) – czystości jako warunku oświecenia i podstawy praktyki ze światłem
Istnieją, oczywiście, dodatkowe i konieczne warunki jakie należy spełnić. Gdy chodzi o dzogczen jego obraz nie może być pełny, gdy się pominie tregczie (trekczo), a w zasadzie kadag trekcho, które oznacza „przecięcie” poprzez utrzymanie i zachowanie czystości, co odnosi się do stanu kontemplacji, a co tutaj osiąga jakąś szczególną i techniczną niemal wartość, jest podstawowym założeniem, od którego przyswojenia zależy, czego nauczyciele dzogczen są świadomi, sukces na ścieżce. Tutaj, przywołany zostaje tak często wypierany ze świadomości współczesnej celibat, który w istocie, jako niekoniecznie jednoznacznie tylko fizyczne zrzeczenie się (odcięcie) czerpania przyjemności z pewnych określonych doznań zmysłowych, ale prawdziwe i całkowite odcięcie wpływów zmysłowej natury na własną świadomość zwiększa gwarancję nienaruszalności czystego naturalnego stanu. Otóż, ten szczególnie subtelny wysublimowany stan wymaga zastosowania odcięcia i to w sposób zwielokrotniony. Tak i w nierozumianym często celibacie (przez powierzchowność opinii w kontekście katolickiego chrześcijaństwa), jego sens zasadza się na długotrwałej pracy nad nienaruszalnością intencji tak, by nie przesłaniać przedmiotu kontemplacji oraz zapewnić płynność przebiegów energetycznych w relacji Bóg - człowiek. Przy czym, prawdziwa natura celibatu w rozumieniu dzogczen, skupia się w swojej metodzie na sferze psychicznej - intencji, a nawet intuicji. Chodzi o to, by nie dopuścić do zakłóceń kontemplacyjnej natury, poprzez uświadomienie, że dążenie do doskonalenia tej zdolności, i doskonałości jako takiej, wymaga całkowitego przecięcia wszelkich uwarunkowań, a więc także tych zakłóceń, które niewątpliwie wystąpią jako produkt uboczny skomasowanej, w postaci wartkiego prądu, kontemplacji. Oczywiście, naświetlenie to, które z praktycznego punktu widzenia, jak i czysto też teoretycznego, jest nieodzowne, jest rezultatem mojego konkretnego doświadczenia. Mógłbym więcej o tym napisać. Myślę, że pole tej praktyki jest szczególnie cenne nie tylko dla samych zainteresowanych dzogczen, buddyzmem czy yogą, lecz składa się na wspólne doświadczenie duchowości rozumianej jako praca nad samodoskonaleniem siebie i jako takie może i powinno być wykorzystane do badań o szerszym zasięgu. Sądzę, że z tych doświadczeń mogą czerpać zwolennicy różnych duchowych kierunków.
Ostatnia uwaga odnośnie przecięcia. W dzogczen (doskonałości) dużo ważniejsze jest zachowanie intencji, niż sam akt i działanie. Umysł decyduje o kierunku realizacji. Jest to na pewnym planie grą, w której wyższa jaźń wystawia ego na szereg prób, raz łatwych, raz trudnych (skala ich trudności rośnie miarowo), lecz powtórzę, że doznanie przyjemności zmysłowej samo w sobie nie jest złe, lecz decydujące są okoliczności jakie sprawiają skonsumowanie owocu. W dzogczen owocem i to nad wyraz 'smacznym', mającym związek z silnymi przeżyciami psycho-fizycznymi, emocjonalnymi jest sambhogakaja – bogactwo wizji i doświadczeń. W tym się zaznacza ta szczególna niepowtarzalna cecha podejścia dzogczen, że choć stosując jednak wyrzeczenie tak, jak je stosuje (jako przecięcie w i do czystości), nie staje się niewolnikiem tej koncepcji, ponieważ gdyby tak miało być, zaprzeczyłoby sobie samemu. Wtenczas nie moglibyśmy rozważać tu i teraz o dzogczen, stracilibyśmy je z pola widzenia. Dlatego dzogczen ma w sobie tyle nieprzepartego uroku, bo nie da się o nim powiedzieć wszystkiego, on sam wymyka się definicji, bo jest zawsze o krok przed wszelkim konceptualizowaniem, bo nic nie jest w stanie oddać czy przewyższyć stanu czystej kontemplowanej wiedzy, jeśli ten stan się pojawia.
3. Dalsze pobieżne rozrysowanie związków tradyji solarnych
Jakkolwiek, techniki i ryty słoneczne oraz ognia mają esencjonalne znaczenie dla szeregu duchowych tradycji, w tym szczególnie dla braminizmu, yogi, szamanizmu i dzogczen (thogal), ważne jest by nie stracić poczucia pewnej hierarhii i równowagi. Systemy yogi, jak i dzogczen, które jest yogą w istocie o zabarwieniu szamańskim (pierwotną formą dzogczen był ludyczny bon-po, którego symbolem jest solarny symbol swastyki), kładą nacisk na całościowy, komplementarny rozwój jednostki we wszystkich aspektach (dzogczen wymienia ciało, energię i umysł). Jeśli dzogczen praktykuje yantra yogę do złudenia przypominającą indyjską hathayogę, to niektóre praktyki suryayogi, jak choćby te w wydaniu Yogendry Gurunath Siddhanath 5, są osadzone w szerszym kontekście gestów rytualnych zwanych mudrami. Surya joga jest w zasadzie formą, być może esencjonalną, kriya yogi, która stanowi szerokie zaplecze lecznicze, złożone z szeregu form metod, które mają na celu wspomagać i balansować wszystkie aspekty życia ludzkiego. Techniki te słyną ze swojej skuteczności i posiadają wielu zwolenników. Natomiast, intrygująca jest geneza tych technik. Ponad wszelką wątpliwość nie da się jej precyzyjnie określić, mówi się o 3000 lat przed Chr. Wydaje się, że techniki te ewoluowały stopniowo, natomiast ich specyfika osadzająca się na elemencie samouzdrowienia, pozwala je łączyć w bliskiej relacji do leczniczych technik szamańskich, o których już tak dużo i genialnie napisał Eliade 6, i określić je jako bardziej rozwiniętą wysublimowaną formę szamanizmu. Nie rozpisując się za wiele na ten temat, można uznać kriya yogę za wyższą uwewnętrznioną formę szamanizmu, jeśli za taki uznamy dążanie do uleczenia i umożliwienia nawiązania konatku człowieka z jego wewnętrznym bóstwem, w efekcie czego osiąga on oświecenie. W tym świetle dostatecznie jasno wydają się rysować związki między ezoterycznymi naukami dzogczen, kriya yogi, agni yogi, czy dużo prostszą surya yogą, a historycznie najstarszą formą ludzkiej działalności w sferze sacrum – szamanizmem.
-----------------
1. http://en.wikipedia.org/wiki/Dzogchen
2 Związki te i inne opisał znany wąskim kręgom znawca braminizmu wedyjskiego, Adam
Wojtanek, m.in. w: „Związki jogi i kultów Dawnych Słowian”, Warszawa, 1999.
3 http://www.healingspirit.com/journal/peru-quest/
4 Namkhai Norbu: "Kryształ i ścieżka światła. Sutra, tantra i dzogczen", Wyd. "A", Kraków 2001, .
5 http://hamsayoga.org/siddhanath-surya-yoga
6 Mircea Eliade: "Szamanizm i archaiczne techniki ekstazy", wyd. PWN, Warszawa 1994.
poniedziałek, 13 grudnia 2010
Wajra Guru Mantra i jej wielka terma
Wadżra Guru Mantra to 12-sylabowa mantra Padmasambhawy, Guru Rinpocze, „Cennego Guru”, żyjącego na przełomie 8/9 wieku n.e. Poniższy tekst jest tłumaczeniem termy (ukrytej nauki, skarbu), wyjaśniającej znaczenie mantry. Pierwotny tekst ukryty zapewne przez Mistrza w Tybecie, odkrył w XIV wieku terton Karma Lingpa (przeleżał ok. 600 lat), który następnie przepisał go na złotym papierze. Tekst jest znany jako "Komentarz sylaba po sylabie, wyjaśniający korzyści i zalety Wadżra Guru Mantry". Rozpoczęty inwokacją do Guru Rinpocze, przechodzi w dialog pomiędzy Jeszie Tsogial, duchową partnerką Padmasambhawy, a samym Padmasambhawą. 1)
'Tak oto Jeszie Tsogial rzekła: "Ja, kobieta, Jeszie Tsogial, ofiarowawszy Tobie wewnętrzne i zewnętrzne mandale, rozległe jak niebo, mam następującą prośbę. O wielki nauczycielu Pema Dziungne, byłeś wyjątkowo życzliwy dla nas, ludzi Tybetu, pozostawiając nam swe dziedzictwo, które przynosi pożytek nam teraz i przyszłych żywotach. Twoja dobroć jest tak wielka, że niczego podobnego nie doświadczaliśmy do tej pory i nie doznamy także w przyszłości. W szczególności udzieliłeś mi esencji nauk dotyczących praktyki, toteż teraz, chociaż jestem mało ważną istotą, nie mam wątpliwości, że osiągnę oświecenie. W przyszłości czujące istoty będą posiadać bardzo ograniczone zdolności skupiania uwagi i wiele rzeczy będzie zapychać ich umysły i zajmować je. Ich charaktery będą ordynarne i trudne do poskromienia. Rozwiną wiele błędnych poglądów na temat świętej Dharmy, w szczególności przyjdzie czas, kiedy ludzie będą doznawać rozproszenia słysząc nauki sekretnej mantry wysokich poziomów tantry.
W tym czasie czujące istoty będą cierpieć dotkliwie z powodu chorób, głodu i wojny. Z powodu rozprzestrzeniania się tych nieszczęść, szczególnie Chiny, Tybet i Mongolia będą dotknięte tego rodzaju zamętem, jaki powstaje przy zniszczeniu mrowiska i przyjdzie czas, kiedy ludzie w Tybecie będą cierpieć ogromnie. Chociaż mówiłeś obszernie o wielu zręcznych środkach pozwalających uratować, co tylko możliwe, w tej sytuacji, czujące istoty w przyszłości nie będą mieć czasu na praktykę. Nawet jeśli będą posiadać niewielkie skłonności do praktykowania, będą doświadczać wielu poważnych przeszkód. Czujące istoty będą doświadczać ogromnego zamętu. Nie będą w stanie się skupić, współpracować ze sobą, ani dojść do jakiejkolwiek zgody i w związku z tym ich postępowanie stanie się bardzo nieczyste. Tego rodzaju złe czasy będą trudne do uniknięcia. W związku z tym, jaką korzyść i pożytek odniosą istoty, które w przyszłości będą polegać jedynie na Wadżra Guru Mantrze w swojej praktyce? Pytam o to, dla pożytku tych istot, które w przyszłości nie będą w stanie dostrzec tego same i dlatego trzeba im to wyjaśnić."
Wówczas wielki mistrz Pema Dziungne odrzekł: "O pełna wiary kobieto. To, co powiedziałaś jest w samej rzeczy prawdą. W przyszłości takie [właśnie] czasy nadejdą dla czujących istot i zarówno w doczesnym jak i długoterminowym aspekcie korzyści z Wadżra Guru Mantry mogą być wyraźnie odczute. Ponieważ moje duchowe instrukcje i metody praktyki, które oferuję są niezmierzalne, [przeto] ukryłem wielką liczbę cennych nauk w wodzie, skałach, na niebie itp. W tych złych czasach, nawet istotom ze sprzyjającą karmą trudno będzie spotkać te nauki. Trudno będzie pozyskać wszystkie konieczne okoliczności, aby te nauki mogły być ujawnione. To jest znak, że zbiorowa zasługa istot zanika. Jednakże, w tych [właśnie] czasach jeśli ta esencja mantr, Mantra Wadżra Guru będzie powtarzana tak wiele razy jak to jest możliwe, sto razy, tysiąc razy, dziesięć tysięcy razy, sto tysięcy razy, milion, dziesięć milionów, sto milionów razy, itd., jeśli będzie powtarzana w świętych miejscach, niedaleko wielkich rzek, w miejscach gdzie bogowie i demony przebywają w wielkiej obfitości, jeśli będzie recytowana w tych miejscach przez praktykujących tantryczne nauki i utrzymujących w czystości śluby samaja, przez wyświęconych mnichów, którzy utrzymują czyste ślubowania, przez mężczyzn i kobiety, którzy posiadają wiarę w nauki, jeśli będą oni wzbudzać bodhicittę na wielką skalę i recytować tę mantrę, wówczas pożytki, korzyści i energia takiej praktyki będą naprawdę nie pojęte. Ona odsunie wszystkie negatywne siły chorób, głodu, groźby złych zbiorów i wszelkich złych znaków co do przyszłości, we wszystkich krainach świata, tak, że deszcz spadnie we właściwym czasie na ziarno i będzie zawsze pod dostatkiem wody dla upraw i podtrzymania życia ludzi i zwierząt, a wszystkie krainy i miejsca doznają rozwoju i pomyślnych warunków. W tym życiu i w przyszłych żywotach, oraz w stanie pośrednim pomiędzy śmiercią i narodzinami, istoty praktykujące w ten sposób, będą spotykać mnie nieustannie. Najlepsi z nich spotkają mnie rzeczywiście w ich czuwającej świadomości. Ci o średnich osiągnięciach spotkają mnie w medytacyjnych wizjach, a ci o najmniejszych [zdolnościach] będą spotykać mnie nieustannie w swoich snach. Stopniowo doskonaląc różne ścieżki i poziomy swojej praktyki osiągną oni poziom męskich i żeńskich dzierżycieli esencji świadomości w mojej Czystej Krainie na kontynencie Ngayab. Nie ma co do tego wątpliwości. Jeśli ta mantra będzie powtarzana 100 razy w ciągu dnia, tylko 100 razy bez przerywania, ten który to uczyni będzie atrakcyjny dla innych i bez wysiłku będzie miał zapewnione pożywienie, dobytek i wszystko co niezbędne dla życia. Jeśli ktoś będzie recytował 1000 lub 10 000 razy dziennie, będzie w stanie wpływać na innych swoją błyskotliwością, stanie się bardzo charyzmatyczny, będzie miał moc pozytywnego oddziaływania na innych i osiągnie nie znająca przeszkód siłę błogosławieństw i duchowej mocy. Jeśli ktoś będzie powtarzał 100 000 lub milion razy regularnie, będzie w stanie skutecznie i w niezmierzony sposób przynosić pożytek istotom dokładnie w taki sposób, w jaki zapragnie. Jeśli ktoś będzie wyrecytuje 3 lub 7 milionów razy nie będzie nigdy oddzielony od Buddów trzech czasów i stanie się jednym ze mną. Wszyscy bogowie i demony istnienia będą go słuchać i wysławiać. W najbardziej znakomitych przypadkach istoty [recytujące mantrę] osiągną tęczowe ciało, ostateczny poziom [możliwy do] osiągnięcia podczas życia. Na średnim poziomie, w momencie śmierci aspekty matki i dziecka promiennej świetlistości spotkają się. W końcu, na najniższym poziomie istoty ujrzą mą twarz w stanie bardo a wszystkie zjawiska stanu pośredniego wyzwolą się w ich własnej podstawie, tak że istoty te odrodzą się na kontynencie Ngajab, gdzie będą mogły przynieść niezmierzone dobra innym istotom." W ten sposób Guru odpowiedział Yeszie Tsogial.
Ona zaś odpowiadając rzekła: "O wielki mistrzu. To wyjątkowo łaskawe z twojej strony, że opisałeś te rozległe i nie dające się zmierzyć korzyści i zalety duchowej energii tej mantry. Jednakże, dla dobra czujących istot w przyszłości, szczegółowe wyjaśnienie Wadżra Guru Mantry miałoby ogromny pożytek, toteż, proszę Cię, wyjaśnij w krótki sposób różne sylaby mantry."
Na to wielki mistrz rzekł: " O córko szlachetnej rodziny, Wadżra Guru Mantra jest nie tylko esencja moich mantr, jest ona esencja i żywą energią wszystkich bóstw czterech klas tantry, wszystkich dziewięciu ścieżek [yana] i wszystkich 84 000 nauk Dharmy. Esencja wszystkich Buddów trzech czasów, wszystkich guru, bóstw [jidamów], daków i dakiń, opiekunów Dharmy etc, esencja ich wszystkich zawiera się i jest kompletna wewnątrz tej mantry. Można zapytać, w jaki sposób ona działa, dlaczego wszystko to w pełni zawiera się w tej mantrze? Słuchaj uważnie i zatrzymaj to w swym umyśle. Czytaj to nieustannie dla dobra czujących istot, nauczaj tego i demonstruj istotom w przyszłości".
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG to subtelne esencje oświeconego ciała, mowy i umysłu
BENZA to subtelna esencja niezniszczalnej rodziny
GURU to subtelna esencja rodziny klejnotu
PEMA to subtelna esencja rodziny lotosu
SIDDHI to subtelna esencja rodziny aktywności
HUNG to subtelna esencja rodziny przestrzeni
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM jest wspaniałością i bogactwem sambhogakaji, przejawionego ciała wspaniałości
AH jest totalną, niezmienną doskonałością dharmakaji, przejawionego ciała absolutnej rzeczywistości
HUNG jest doskonała obecnością Guru Padmasambhawy, nirmanakaji, przejawionego ciała emanacji
BENZA jest doskonałością wszystkich gniewnych bóstw mandali
GURU oznacza rdzennych Guru przekazu, dzierżycieli esencji świadomości
PEMA oznacza zgromadzenie daków i dakiń
SIDDHI jest witalną energią wszystkich bóstw bogactwa i strażników nauk
HUNG jest witalną energią dharmapalów, opiekuńczych bóstw
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG to witalne siły trzech klas tantry
BENZA jest witalną siłą klasztornej dyscypliny i nauk zawartych w sutrach
GURU jest witalną siłą nauki abhidharmy i krija jogi, pierwszego poziomu tantry
PEMA jest witalną siłą czarja tantry drugiej klasy tantry i joga tantry
SIDDHI jest witalną siłą nauk maha i anu jogi
HUNG jest witalną siłą ati jogi, Naturalnej Wielkiej Doskonałości
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG oczyszcza zaciemnienia powstające z trzech umysłowych trucizn, pożądania-przywiązania, awersji, i niewiedzy
BENZA oczyszcza zaciemnienia, które powstają z gniewu
GURU oczyszcza zaciemnienia, które powstają z dumy
PEMA oczyszcza zaciemnienia, które powstają z pragnienia i przywiązania
SIDDHI oczyszcza zaciemnienia, które powstają z zazdrości
HUNG oczyszcza zaciemnienia, powstające ze wszystkich emocjonalnych splamień
om ah hung benza guru pema siddhi hung
Poprzez OM AH HUNG urzeczywistnia się trzy ciała Buddy
Poprzez BENZA urzeczywistnia się świadomość podobną zwierciadłu.
Poprzez GURU urzeczywistnia się pierwotną świadomość równości
Poprzez PEMA urzeczywistnia się pierwotną świadomość rozróżniania
Poprzez SIDDHI urzeczywistnia się wszystko-spełniającą pierwotną świadomość
Poprzez HUNG urzeczywistnia się pierwotną świadomość podstawowej przestrzeni
om ah hung benza guru pema siddhi hung
Poprzez OM AH HUNG bogowie, demony i ludzie zostają ujarzmieni
Poprzez BENZA uzyskuje się władzę nad negatywnymi siłami niektórych bogów i demonów
Poprzez GURU uzyskuje się kontrolę negatywnymi siłami Pana Śmierci i demonów pożerających ciała
Poprzez PEMA uzyskuje się kontrolę nad negatywnymi wpływami wody i elementu wiatru
Poprzez SIDDHI uzyskuje się kontrolę nad negatywnymi wpływami pozaludzkich sił i duchów, które szkodzą i w negatywny sposób kontrolują czyjeś życie
Poprzez HUNG uzyskuje się kontrolę nad negatywnymi wpływami konfiguracji planet i duchów ziemi.
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG urzeczywistnia sześć duchowych cnót
BENZA urzeczywistnia uspokajającą aktywność
GURU urzeczywistnia wzbogacającą aktywność
PEMA urzeczywistnia magnetyzującą aktywność
SIDDHI urzeczywistnia oświeconą aktywność w ogólności
HUNG urzeczywistnia gniewną oświeconą aktywność
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG oddala wszelkie przekleństwa i klątwy
BENZA oddala negatywne konsekwencje złamania więzów samaja z bóstwami pierwotnej świadomości
GURU oddala negatywne wpływy ośmiu klas bogów i demonów zjawiskowego świata
PEMA oddala negatywne wpływy światowych bóstw i demonów
SIDDHI oddala negatywne wpływy nagów i duchów ziemi
HUNG oddala negatywne wpływy bogów, demonów, ludzi i samsarycznych bóstw
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG pokonuje armię pięciu mentalnych trucizn
BENZA pokonuje gniew
PEMA pokonuje pożądanie-przywiązanie
SIDDHI pokonuje zazdrość
HUNG pokonuje armie bogów, demonów i ludzi
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG rozwija duchowe osiągnięcia i moce
BENZA rozwija moc łagodnych i gniewnych bóstw
GURU rozwija moc władców świadomości i guru linii
PEMA rozwija moc daków i dakiń, oraz opiekunów Dharmy
SIDDHI rozwija światowe oraz najwyższe moce
HUNG rozwija moc dokonywania wszystkiego, czego się zapragnie
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG przenosi świadomość do czystej sfery doświadczenia
BENZA przenosi świadomość do wschodniej czystej sfery Przejawionej Radości
GURU przenosi świadomość do południowej czystej sfery Wspaniałości i Bogactwa
PEMA przenosi świadomość do zachodniej czystej sfery Wielkiej Szczęśliwości
SIDDHI przenosi świadomość do północnej sfery Niezrównanej Aktywności
HUNG przenosi świadomość do centralnej czystej sfery Nieporuszoności
Jeśli w fizycznym ciele ktoś mógłby zademonstrować choćby jedną recytację OM AH HUNG BENZA GURU PEMA SIDDHI HUNG, cała ziemia nie pomieściłaby zasługi. Wszystkie czujące istoty, które widzą, słyszą lub przypominają sobie tę mantrę staną się z pewnością męskimi i żeńskimi władcami świadomości. Jeśli się zdarzy, że te słowa prawdy Wadżra Guru Mantry nie spełnią czującym istotom, tego czego pragną one dokonać, tak jak obiecałem, to znaczy, że ja, Pema, naprawdę oszukuję czujące istoty. Lecz ja nie oszukuję was, toteż powinniście praktykować wedle moich instrukcji. Nawet jeśli nie jesteście w stanie recytować mantry z jakiegoś powodu, powinniście umieścić ją na fladze zwycięstwa, a kiedy wiatr poruszy nią i powieje na czujące istoty, bez wątpienia wyzwoli je. Możecie także wyryć ją w glinie lub w skale. To również będzie chronić miejsce, gdzie te sylaby zostaną umieszczone i chronić całą okolicę od złych wpływów. Możecie także zapisać tę mantrę złotymi literami na błękitnym papierze i nosić ja jako amulet. Jeżeli po śmierci ten amulet zostanie spalony z waszym ciałem, pojawi się tęcza, a wasza świadomość przeniesie się do Sfery Najwyższej Szczęśliwości. Pożytki z pisania, czytania, czy recytowania tej mantry nie dają się w żaden sposób wymierzyć i wymykają się wszelkim rodzajom miary, Ustanowiwszy to dla pożytku istot w przyszłości teraz ukrywam ten skarb. Oby spotkał się w przyszłości z moim szczęśliwym dzieckiem o dobrej karmie.
Samaja. Pieczęć. Pieczęć. Pieczęć.'.
-------------------
1) Wstęp według Pawła Włodarczyka. Nie jest jasne autorstwo tłumaczenia na j. polski.
http://www.goldenline.pl/forum/1141752/terma-mantra-wadzra-gururdzenna-mantra-padmasambhawy
'Tak oto Jeszie Tsogial rzekła: "Ja, kobieta, Jeszie Tsogial, ofiarowawszy Tobie wewnętrzne i zewnętrzne mandale, rozległe jak niebo, mam następującą prośbę. O wielki nauczycielu Pema Dziungne, byłeś wyjątkowo życzliwy dla nas, ludzi Tybetu, pozostawiając nam swe dziedzictwo, które przynosi pożytek nam teraz i przyszłych żywotach. Twoja dobroć jest tak wielka, że niczego podobnego nie doświadczaliśmy do tej pory i nie doznamy także w przyszłości. W szczególności udzieliłeś mi esencji nauk dotyczących praktyki, toteż teraz, chociaż jestem mało ważną istotą, nie mam wątpliwości, że osiągnę oświecenie. W przyszłości czujące istoty będą posiadać bardzo ograniczone zdolności skupiania uwagi i wiele rzeczy będzie zapychać ich umysły i zajmować je. Ich charaktery będą ordynarne i trudne do poskromienia. Rozwiną wiele błędnych poglądów na temat świętej Dharmy, w szczególności przyjdzie czas, kiedy ludzie będą doznawać rozproszenia słysząc nauki sekretnej mantry wysokich poziomów tantry.
W tym czasie czujące istoty będą cierpieć dotkliwie z powodu chorób, głodu i wojny. Z powodu rozprzestrzeniania się tych nieszczęść, szczególnie Chiny, Tybet i Mongolia będą dotknięte tego rodzaju zamętem, jaki powstaje przy zniszczeniu mrowiska i przyjdzie czas, kiedy ludzie w Tybecie będą cierpieć ogromnie. Chociaż mówiłeś obszernie o wielu zręcznych środkach pozwalających uratować, co tylko możliwe, w tej sytuacji, czujące istoty w przyszłości nie będą mieć czasu na praktykę. Nawet jeśli będą posiadać niewielkie skłonności do praktykowania, będą doświadczać wielu poważnych przeszkód. Czujące istoty będą doświadczać ogromnego zamętu. Nie będą w stanie się skupić, współpracować ze sobą, ani dojść do jakiejkolwiek zgody i w związku z tym ich postępowanie stanie się bardzo nieczyste. Tego rodzaju złe czasy będą trudne do uniknięcia. W związku z tym, jaką korzyść i pożytek odniosą istoty, które w przyszłości będą polegać jedynie na Wadżra Guru Mantrze w swojej praktyce? Pytam o to, dla pożytku tych istot, które w przyszłości nie będą w stanie dostrzec tego same i dlatego trzeba im to wyjaśnić."
Wówczas wielki mistrz Pema Dziungne odrzekł: "O pełna wiary kobieto. To, co powiedziałaś jest w samej rzeczy prawdą. W przyszłości takie [właśnie] czasy nadejdą dla czujących istot i zarówno w doczesnym jak i długoterminowym aspekcie korzyści z Wadżra Guru Mantry mogą być wyraźnie odczute. Ponieważ moje duchowe instrukcje i metody praktyki, które oferuję są niezmierzalne, [przeto] ukryłem wielką liczbę cennych nauk w wodzie, skałach, na niebie itp. W tych złych czasach, nawet istotom ze sprzyjającą karmą trudno będzie spotkać te nauki. Trudno będzie pozyskać wszystkie konieczne okoliczności, aby te nauki mogły być ujawnione. To jest znak, że zbiorowa zasługa istot zanika. Jednakże, w tych [właśnie] czasach jeśli ta esencja mantr, Mantra Wadżra Guru będzie powtarzana tak wiele razy jak to jest możliwe, sto razy, tysiąc razy, dziesięć tysięcy razy, sto tysięcy razy, milion, dziesięć milionów, sto milionów razy, itd., jeśli będzie powtarzana w świętych miejscach, niedaleko wielkich rzek, w miejscach gdzie bogowie i demony przebywają w wielkiej obfitości, jeśli będzie recytowana w tych miejscach przez praktykujących tantryczne nauki i utrzymujących w czystości śluby samaja, przez wyświęconych mnichów, którzy utrzymują czyste ślubowania, przez mężczyzn i kobiety, którzy posiadają wiarę w nauki, jeśli będą oni wzbudzać bodhicittę na wielką skalę i recytować tę mantrę, wówczas pożytki, korzyści i energia takiej praktyki będą naprawdę nie pojęte. Ona odsunie wszystkie negatywne siły chorób, głodu, groźby złych zbiorów i wszelkich złych znaków co do przyszłości, we wszystkich krainach świata, tak, że deszcz spadnie we właściwym czasie na ziarno i będzie zawsze pod dostatkiem wody dla upraw i podtrzymania życia ludzi i zwierząt, a wszystkie krainy i miejsca doznają rozwoju i pomyślnych warunków. W tym życiu i w przyszłych żywotach, oraz w stanie pośrednim pomiędzy śmiercią i narodzinami, istoty praktykujące w ten sposób, będą spotykać mnie nieustannie. Najlepsi z nich spotkają mnie rzeczywiście w ich czuwającej świadomości. Ci o średnich osiągnięciach spotkają mnie w medytacyjnych wizjach, a ci o najmniejszych [zdolnościach] będą spotykać mnie nieustannie w swoich snach. Stopniowo doskonaląc różne ścieżki i poziomy swojej praktyki osiągną oni poziom męskich i żeńskich dzierżycieli esencji świadomości w mojej Czystej Krainie na kontynencie Ngayab. Nie ma co do tego wątpliwości. Jeśli ta mantra będzie powtarzana 100 razy w ciągu dnia, tylko 100 razy bez przerywania, ten który to uczyni będzie atrakcyjny dla innych i bez wysiłku będzie miał zapewnione pożywienie, dobytek i wszystko co niezbędne dla życia. Jeśli ktoś będzie recytował 1000 lub 10 000 razy dziennie, będzie w stanie wpływać na innych swoją błyskotliwością, stanie się bardzo charyzmatyczny, będzie miał moc pozytywnego oddziaływania na innych i osiągnie nie znająca przeszkód siłę błogosławieństw i duchowej mocy. Jeśli ktoś będzie powtarzał 100 000 lub milion razy regularnie, będzie w stanie skutecznie i w niezmierzony sposób przynosić pożytek istotom dokładnie w taki sposób, w jaki zapragnie. Jeśli ktoś będzie wyrecytuje 3 lub 7 milionów razy nie będzie nigdy oddzielony od Buddów trzech czasów i stanie się jednym ze mną. Wszyscy bogowie i demony istnienia będą go słuchać i wysławiać. W najbardziej znakomitych przypadkach istoty [recytujące mantrę] osiągną tęczowe ciało, ostateczny poziom [możliwy do] osiągnięcia podczas życia. Na średnim poziomie, w momencie śmierci aspekty matki i dziecka promiennej świetlistości spotkają się. W końcu, na najniższym poziomie istoty ujrzą mą twarz w stanie bardo a wszystkie zjawiska stanu pośredniego wyzwolą się w ich własnej podstawie, tak że istoty te odrodzą się na kontynencie Ngajab, gdzie będą mogły przynieść niezmierzone dobra innym istotom." W ten sposób Guru odpowiedział Yeszie Tsogial.
Ona zaś odpowiadając rzekła: "O wielki mistrzu. To wyjątkowo łaskawe z twojej strony, że opisałeś te rozległe i nie dające się zmierzyć korzyści i zalety duchowej energii tej mantry. Jednakże, dla dobra czujących istot w przyszłości, szczegółowe wyjaśnienie Wadżra Guru Mantry miałoby ogromny pożytek, toteż, proszę Cię, wyjaśnij w krótki sposób różne sylaby mantry."
Na to wielki mistrz rzekł: " O córko szlachetnej rodziny, Wadżra Guru Mantra jest nie tylko esencja moich mantr, jest ona esencja i żywą energią wszystkich bóstw czterech klas tantry, wszystkich dziewięciu ścieżek [yana] i wszystkich 84 000 nauk Dharmy. Esencja wszystkich Buddów trzech czasów, wszystkich guru, bóstw [jidamów], daków i dakiń, opiekunów Dharmy etc, esencja ich wszystkich zawiera się i jest kompletna wewnątrz tej mantry. Można zapytać, w jaki sposób ona działa, dlaczego wszystko to w pełni zawiera się w tej mantrze? Słuchaj uważnie i zatrzymaj to w swym umyśle. Czytaj to nieustannie dla dobra czujących istot, nauczaj tego i demonstruj istotom w przyszłości".
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG to subtelne esencje oświeconego ciała, mowy i umysłu
BENZA to subtelna esencja niezniszczalnej rodziny
GURU to subtelna esencja rodziny klejnotu
PEMA to subtelna esencja rodziny lotosu
SIDDHI to subtelna esencja rodziny aktywności
HUNG to subtelna esencja rodziny przestrzeni
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM jest wspaniałością i bogactwem sambhogakaji, przejawionego ciała wspaniałości
AH jest totalną, niezmienną doskonałością dharmakaji, przejawionego ciała absolutnej rzeczywistości
HUNG jest doskonała obecnością Guru Padmasambhawy, nirmanakaji, przejawionego ciała emanacji
BENZA jest doskonałością wszystkich gniewnych bóstw mandali
GURU oznacza rdzennych Guru przekazu, dzierżycieli esencji świadomości
PEMA oznacza zgromadzenie daków i dakiń
SIDDHI jest witalną energią wszystkich bóstw bogactwa i strażników nauk
HUNG jest witalną energią dharmapalów, opiekuńczych bóstw
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG to witalne siły trzech klas tantry
BENZA jest witalną siłą klasztornej dyscypliny i nauk zawartych w sutrach
GURU jest witalną siłą nauki abhidharmy i krija jogi, pierwszego poziomu tantry
PEMA jest witalną siłą czarja tantry drugiej klasy tantry i joga tantry
SIDDHI jest witalną siłą nauk maha i anu jogi
HUNG jest witalną siłą ati jogi, Naturalnej Wielkiej Doskonałości
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG oczyszcza zaciemnienia powstające z trzech umysłowych trucizn, pożądania-przywiązania, awersji, i niewiedzy
BENZA oczyszcza zaciemnienia, które powstają z gniewu
GURU oczyszcza zaciemnienia, które powstają z dumy
PEMA oczyszcza zaciemnienia, które powstają z pragnienia i przywiązania
SIDDHI oczyszcza zaciemnienia, które powstają z zazdrości
HUNG oczyszcza zaciemnienia, powstające ze wszystkich emocjonalnych splamień
om ah hung benza guru pema siddhi hung
Poprzez OM AH HUNG urzeczywistnia się trzy ciała Buddy
Poprzez BENZA urzeczywistnia się świadomość podobną zwierciadłu.
Poprzez GURU urzeczywistnia się pierwotną świadomość równości
Poprzez PEMA urzeczywistnia się pierwotną świadomość rozróżniania
Poprzez SIDDHI urzeczywistnia się wszystko-spełniającą pierwotną świadomość
Poprzez HUNG urzeczywistnia się pierwotną świadomość podstawowej przestrzeni
om ah hung benza guru pema siddhi hung
Poprzez OM AH HUNG bogowie, demony i ludzie zostają ujarzmieni
Poprzez BENZA uzyskuje się władzę nad negatywnymi siłami niektórych bogów i demonów
Poprzez GURU uzyskuje się kontrolę negatywnymi siłami Pana Śmierci i demonów pożerających ciała
Poprzez PEMA uzyskuje się kontrolę nad negatywnymi wpływami wody i elementu wiatru
Poprzez SIDDHI uzyskuje się kontrolę nad negatywnymi wpływami pozaludzkich sił i duchów, które szkodzą i w negatywny sposób kontrolują czyjeś życie
Poprzez HUNG uzyskuje się kontrolę nad negatywnymi wpływami konfiguracji planet i duchów ziemi.
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG urzeczywistnia sześć duchowych cnót
BENZA urzeczywistnia uspokajającą aktywność
GURU urzeczywistnia wzbogacającą aktywność
PEMA urzeczywistnia magnetyzującą aktywność
SIDDHI urzeczywistnia oświeconą aktywność w ogólności
HUNG urzeczywistnia gniewną oświeconą aktywność
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG oddala wszelkie przekleństwa i klątwy
BENZA oddala negatywne konsekwencje złamania więzów samaja z bóstwami pierwotnej świadomości
GURU oddala negatywne wpływy ośmiu klas bogów i demonów zjawiskowego świata
PEMA oddala negatywne wpływy światowych bóstw i demonów
SIDDHI oddala negatywne wpływy nagów i duchów ziemi
HUNG oddala negatywne wpływy bogów, demonów, ludzi i samsarycznych bóstw
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG pokonuje armię pięciu mentalnych trucizn
BENZA pokonuje gniew
PEMA pokonuje pożądanie-przywiązanie
SIDDHI pokonuje zazdrość
HUNG pokonuje armie bogów, demonów i ludzi
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG rozwija duchowe osiągnięcia i moce
BENZA rozwija moc łagodnych i gniewnych bóstw
GURU rozwija moc władców świadomości i guru linii
PEMA rozwija moc daków i dakiń, oraz opiekunów Dharmy
SIDDHI rozwija światowe oraz najwyższe moce
HUNG rozwija moc dokonywania wszystkiego, czego się zapragnie
om ah hung benza guru pema siddhi hung
OM AH HUNG przenosi świadomość do czystej sfery doświadczenia
BENZA przenosi świadomość do wschodniej czystej sfery Przejawionej Radości
GURU przenosi świadomość do południowej czystej sfery Wspaniałości i Bogactwa
PEMA przenosi świadomość do zachodniej czystej sfery Wielkiej Szczęśliwości
SIDDHI przenosi świadomość do północnej sfery Niezrównanej Aktywności
HUNG przenosi świadomość do centralnej czystej sfery Nieporuszoności
Jeśli w fizycznym ciele ktoś mógłby zademonstrować choćby jedną recytację OM AH HUNG BENZA GURU PEMA SIDDHI HUNG, cała ziemia nie pomieściłaby zasługi. Wszystkie czujące istoty, które widzą, słyszą lub przypominają sobie tę mantrę staną się z pewnością męskimi i żeńskimi władcami świadomości. Jeśli się zdarzy, że te słowa prawdy Wadżra Guru Mantry nie spełnią czującym istotom, tego czego pragną one dokonać, tak jak obiecałem, to znaczy, że ja, Pema, naprawdę oszukuję czujące istoty. Lecz ja nie oszukuję was, toteż powinniście praktykować wedle moich instrukcji. Nawet jeśli nie jesteście w stanie recytować mantry z jakiegoś powodu, powinniście umieścić ją na fladze zwycięstwa, a kiedy wiatr poruszy nią i powieje na czujące istoty, bez wątpienia wyzwoli je. Możecie także wyryć ją w glinie lub w skale. To również będzie chronić miejsce, gdzie te sylaby zostaną umieszczone i chronić całą okolicę od złych wpływów. Możecie także zapisać tę mantrę złotymi literami na błękitnym papierze i nosić ja jako amulet. Jeżeli po śmierci ten amulet zostanie spalony z waszym ciałem, pojawi się tęcza, a wasza świadomość przeniesie się do Sfery Najwyższej Szczęśliwości. Pożytki z pisania, czytania, czy recytowania tej mantry nie dają się w żaden sposób wymierzyć i wymykają się wszelkim rodzajom miary, Ustanowiwszy to dla pożytku istot w przyszłości teraz ukrywam ten skarb. Oby spotkał się w przyszłości z moim szczęśliwym dzieckiem o dobrej karmie.
Samaja. Pieczęć. Pieczęć. Pieczęć.'.
-------------------
1) Wstęp według Pawła Włodarczyka. Nie jest jasne autorstwo tłumaczenia na j. polski.
http://www.goldenline.pl/forum/1141752/terma-mantra-wadzra-gururdzenna-mantra-padmasambhawy
niedziela, 12 grudnia 2010
Czym jest życie? Próba definicji.
Życie jest samoregulującą się energią samozmieniającej się podstawy (pierwotnej sfery, poza czasem i przestrzenią), którą można zrozumieć jako sumę różnych energii, które odziałując na siebie i wchodząc z sobą w kontakt przekształcają ją stosownie do zachodzących okoliczności, praw i reguł. Energia ma to do siebie, iż jest w ciągłym ruchu, jest zasadą życia jako całości, jego trajektorii i cyklów: powstania, zachowania, unicestwienia, jak i odrodzenia; przyczyną i wehikułem wszelkich stanów, zjawisk natury fizycznej i psychicznej, samsarą, źródłem osiągnięć rozumu, jak i tworzywem stanów doświadczanych jako podświaty, bardo, czyściec itp. Jest również, energia, ostatecznym stanem wykraczającym i wymykającym się wszelkiej definicji i klasyfikacji, stanem potencjalnym i samym w sobie doskonałym, wiecznym, ani stałym ani zmiennym, o którym nie można niczego do końca powiedzieć, czy też wyczerpać zakresu jego potencjalności przejawianych w jakości, jako że jest ów stan nierozdzielnym od swojej podstawy. Poszczególny stan istnienia jest związany z określoną jakością energetyczną, z procesem krystalizacji energii, z przenoszeniem jej na coraz wyższy, subtelniejszy poziom. Inaczej, postacią energii jest świadomość, formą świadomości – dana energia. Można przyjąć, że istnieje najwyższy pułap, a więc stan świadomości niczym nieograniczony, tak jak i istnieje najwyższa świadoma energia, co po prostu oznacza, że nic i nikt nie jest w stanie na nią wpływać, ani tym bardziej jej kontrolować; nie podlega niczemu, jest całkowicie i absolutnie wolna, samoświadoma i wszechmądra, znana tylko sobie.
W definicji tej posiłkuję się dowolnie punktami widzenia i pojęciami, występującymi w naukach tantr indyjskich "Jnanasankalini Tantra", "Kulachudamani Tantra" i tradycji Brahma Vidya oraz tybetańskiego dzogczen, które podzielam jako zgodne z moim aktualnym doświadczeniem.
W definicji tej posiłkuję się dowolnie punktami widzenia i pojęciami, występującymi w naukach tantr indyjskich "Jnanasankalini Tantra", "Kulachudamani Tantra" i tradycji Brahma Vidya oraz tybetańskiego dzogczen, które podzielam jako zgodne z moim aktualnym doświadczeniem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)