sobota, 4 września 2010

Posłuszeństwo w teorii o niesterowalności

Posłuszeństwo, w sensie teologii życia wewnętrznego, czy teologii duchowości, wbrew temu jakie skojarzenia rodzi, jest pojęciem arcyciekawym i z punktu widzenia doświadczenia duchowości bardzo ważnym. Posłuszeństwo w moim odczuciu, to przede wszystkim rozeznanie głosu Serca, zorientowanie się na przekaz swojej wyższej istoty, jakkolwiek ją nazwiesz: jaźnią, boskością, mądrością, ahura mazdą, Matką czy Bogiem Ojcem, nie zaś całkowite podporządkowanie się autorytetowi takiemu czy innemu. Zrozumiałem to lepiej dzięki pięknemu medium radia, w melodii i w słowach piosenki, której autora, jak i wykonawczyni nie znam, niestety, gdyż radia nie podają tych informacji. Oto te słowa: “If I stay here longer, won’t you listen to my heart?”. Mądrość i zasadność tych słów, a nawet ponadczasowość, choć odnosiły się w tamtej chwili do konkretnego mojego doświadczenia i były odpowiedzią udzieloną mi w następstwie pewnych wahań i trudności, jest bezprzykładna. To zasadnicze pytanie jest pytaniem-drogowskazem, pytaniem-przewodnikiem przez duże P, oczywiście. W tym, jak i w każdym innym przypadku dotyka sprawy o dużym znaczeniu w aspekcie samopoznania. Rozdarciu i rozłamaniu ulega bowiem co jakiś czas w człowieku, doświadczenie na dwie częsci, gdyż zawsze jest tak, że są pewne sprawy, które rozumiemy jak i te, których nie umiemy zrozumieć. Wyjątkowy charakter tego zdania pytającego retorycznego polega na tym, że zapisane jest w nim wszystko, czego potrzebuje osoba przeżywająca egzystencjalne i skomplikowane rozterki. Wydajnym i żywym językiem piosenki, słowem wyśpiewanym, zapisany jest program wyzwolenia w formie nieskomplikowanego zdania retorycznego: “If I stay here longer, won’t you listen to my heart?”. Jest to program użyteczny i świetny, absolutnie przydatny, zdatny i łatwy w użyciu, gdyż on niczego więcej nie wymaga, jak tylko słuchania. W swoim stylu odkrywam nową i jednocześnie starą, bo ona już jest, dziedzinę powiedzmy nauki i wiedzy, jaką jest niemodna dzisiaj postawa ‘posłuszeństwa’. Postawa posłuszeństwa tak dotąd niemodna i wyśmiewana, tak bezgranicznie nieatrakcyjna, przyjmuje nowy odmienny kształt, jest otwarciem i poszerzeniem siebie (tantra, heh). Urzeczywistnienie posłuszeństwa jako postawy otwarcia na mądrość i zrozumienie pozwala także zrozumieć dualną naturę zjawisk, obnażać i przezwyciężać fasadowość miraży, wieloaspektowość pewnych wartości. Uzasadnieniem filozoficznej postawy posłuszeństwa w tym zobowiązującym sensie stanie się zdjęcie katarakty projekcji i czynienie tego konsekwentnie.

Odmienność i świerzość ujęcia kategorii posłuszeństwa polega na tym, iż tutaj obowiązek słuchania nie oznacza podporządkowania się określonej zasadzie czy grupie autorytetów, czy też sile symboli. Posłuszeństwo nie jest tym samym, co utrata autonomii i do niej nie wiedzie. Odwrotnie, sens posłuszeństwa jako słuchania i wsłuchiwania się w swoje serce polega na przezwyciężeniu więzienia autorytarnych niezgodnych z naszym sumieniem r e g u ł, przyjętych w dobrej wierze lub zobowiązań,  podporządkowaniem się reżimowi instytucji. Posłuszeństwo wyższej naturze, może przybrać charakter buntu stosownie do tego z jakim absurdem mamy do czynienia. Zatracamy sens ról życiowych jakie pełnimy codziennie, bo codzienna rutyna przytłacza, czasem nie potrafimy odnaleźć sensu poza sobą, zrozumieć innych. Brak zrozumienia to brak akceptacji. To także nieprzychylność i oziębłość - nieuzsadnione i rozpanoszone dzisiaj; brak kultury, brak szacunku dla siebie i innych, pogarda, ignorowanie potrzeb innych, nierespektowanie praw mniejszości lub poprostu innych ludzi, tylko dlatego że są inni, wszelkiego rodzaju uprzedzenia. Ograniczenia zniewolonego rozumu przejawiają się w postawie nietolerancji. Skutkujem tego mogą być i są polityczno - policyjne restrykcje, demagogia, zdławianie dążeń wolnościowych, ogłupianie strachem i fanatyzmem, kłótnie i uprzedzenia. Dlatego przesłanie, aby słuchać jest tak ważne, tak decydujące. W pozytywnym porządku, otwarcie umysłu i serca na świat przynosi tę cudowną zdolność zbliżenia się człowieka do człowieka, wyposarza go w pewne narzędzia, wprost go uzdalnia do prowadzenia nie tylko już wewnętrznego dialogu na poziomie znaczeń i doznań, gdyż przy tym słuchanie eliminuje chorobliwą tendencję osądu, ale i dialog zewnętrzny staje się wtedy możliwy. Nie trzeba dużo tłumaczyć, by zrozumieć, że [droga po-słusznego człowieka] to droga budowania ogólnoludzkiej harmonii, jak i tej harmonii i równowagi w sobie. Stosownie do okoliczności [droga po-słusznego człowieka] jest niekiedy drogą buntu i nieposłuszeństwa. Otóż ‘po-słuszeństwo’ jako po-słuszeństwo sobie, swojej wyższej naturze, Sercu… daje wspaniałe owoce, one są naprawdę wspaniałe, bo poza tym, że otwiera umysł i serce człowieka na wiedzę i zrozumienie, chroni przed nadmiernym groźnym angażowaniem się w sprawy nieswoje, poza naszymi kompetencjami (asertywność, zdrowy egoizm), które mogłyby stać się źródłem wielu niepotrzebnych trosk, tak też, stając się nieposłuszeństwem wobec wszelkich form zacofania i egoizmu odżywia aorty naszej autonomii, wykształcając w nas i rozwijając niesterowalność, wpierw kiedy uzasadniamy potrzebę i wartość jej istnienia oraz wtedy, gdy posiadając tę wiedzę, przyczyniamy się do jej wzmocnienia.

1 komentarz:

  1. Hi! I think the song's title is "I Don't Want To Talk About It". Here's a video with the song performed by Rod Stewart & Amy Belle, a Scottish girl. Both of these stars are products of someone's love for their talent. Rod was discovered singing at a railway station and Amy was discovered singing on a street in Glasgow. So, they both came into show business
    http://www.youtube.com/watch?gl=US&v=jrv1kHLIoxQ

    OdpowiedzUsuń